Marka Audi ma bogatą historię i wiele udanych modeli. Zwiedzając Audi Museum Mobile w Ingolstadt, można się zachwycać bez końca modelami, które już teraz nie wyjeżdżają na ulice i tymi które jeszcze widujemy przy okazji rajdów czy imprez koncernu. Klasyki ciągle są tak wyjątkowe, że chciałoby się mieć w garażu choć jeden tuż obok tego najnowszego.  Po co? Chociażby po to by poczuć smak prawdziwej motoryzacji…tej bez elektroniki, wspomagaczy i delektować się jazdą bez pośpiechu. Często czytuję w sieci o perełkach i ten projekt z uwagi na to, że zachwycający, postanowiłam Wam pokazać.

Model Audi 80 zdobył w 1973 roku tytuł „European Car of the Year ”. Audi 80 B1 znany jako Fox pojawił się w USA w 1972r. Produkcja tej generacji zakończyła się w 1978 roku. Wyprodukowano 1 103 766 egzemplarzy. Ostatnie modele, które opuszczały fabrykę, posiadały silnik 1,6 l generujący 110 KM i poruszały się z prędkością 170 km/h.

Właściciel tego cuda z 1978 r. poczynił w nim zmiany, ale te wypadły na korzyść przy zachowaniu jego wyjątkowości. Ze względu na ubogi rynek części do tego modelu, wiele elementów zawieszenia oraz paneli w drzwiach zostało zbudowanych od podstaw. Skórzane czerwone fotele Recaro MK2 stanowią kontrast dla ciemnej powłoki zewnętrznej auta. Koła pięknie się komponują z kolorem dachu.

Właściciel, Blair Petereman dzięki swojej pasji jest jednym z tych dzięki którym auta dostają kolejne życie. Nie zostają zapomniane, zezłomowane i cieszą oczy tych którzy nie mieliby możliwości ich poznać gdyby tak się stało.

Foto: www.stanceworks.com/2014/10/blair-petermans-1978-audi-fox/