Wczoraj po południu w Salonie Audi Grupa Krotoski Cichy spotkałam się z Panem Sebastianem i nowym modelem Audi Q7. Jeśli chodzi o samochód nie było to pierwsze spotkanie, ale tym razem oprócz wciskania przycisków, oglądania deski rozdzielczej i zabawy MMI, mogłam nacisnąć ów magiczny przycisk i zabrać Q7 na przejażdżkę. Na początek za kierownicą usiadł Pan Sebastian i podczas przejażdżki opowiadał mi o nowym Q7..

Pisałam o nim już na blogu, ale dla przypomnienia…

Model lżejszy od poprzednika to pierwsza różnica (325 kg mniej – wersja 3.0 TDI waży 1995 kg). Zewnętrzny wygląd to jest jednak to, co rzuca się w oczy najbardziej…Ponieważ czas idzie do przodu, to nowa twarz Q7 zyskała zadziorność dzięki nowym reflektorom, a duży grill podkreśla, że mamy do czynienia z autem, które lubi coś więcej niż tylko asfaltowe drogi. Audi Woman

Model, który miałam możliwość przetestować to Audi Q7 z silnikiem 3.0 TDI, który dysponuje mocą 272 KM. Auto wyjechało z fabryki z automatyczną 8 biegową skrzynią tiptronic i napędem quattro. W aucie wyposażonym w asystenta wydajności jazdy i aktywny tempomat, skrzynia do 160 km/h automatycznie może odłączać napęd przerzucając „na luz” i dla oszczędności paliwa pracować w tak zwanym trybie żeglowania. Przyspieszenie od zera do setki zajmuje ok. 6 sekund. 


W aucie mamy całą gamę trybów jazdy, dzięki Audi drive select. Testowany model wyposażony był w adaptacyjne zawieszenie pneumatyczne, które jest…fantastyczne. Tryb all-road bardzo mi przypadł do gustu. Pomimo zachęty ze strony Pana Sebastiana, miałam obawy rozpędzić się po pełnej dziur nawierzchni. I wiecie co? To jest ponton, który płynie nad dziurami i tylko efekty dźwiękowe zdradzają, że jednak gładko nie jest. W zależności od trybu jazdy, samochód dostosuje do naszych potrzeb charakterystykę zawieszenia i układu kierowniczego. Na pokładzie mamy tyle różnych funkcji, że czas jaki był mi dany, był stanowczo za krótki abym mogła wszystko przetestować. To co udało mi się wypróbować, to aktywny tempomat w połączeniu z asystentem zmiany pasa ruchu. To niesamowite…puszczasz kierownicę, a samochód nie dopuszcza do zmiany toru jazdy i porusza się wyłącznie po swoim pasie ruchu, co w połączeniu z aktywnym tempomatem, daje poczucie bycia trochę pasażerem. Doskonałe funkcje, które idealnie nadają się na jazdę autostradą. 


Systemów jest wiele…ma się wrażenie, że kierowca jest tu najważniejszy, a samochód jest jego centrum zarządzania. Jazda tym samochodem to czysta przyjemność. Jest bardzo przestronny i dotyczy to również tylnej kanapy. Siedzenia możemy regulować w każdym ich odcinku. Jeżeli chodzi o taką niewielką kobietę jaką jestem, ten aspekt pozwolił ustawić fotel kierowcy w najbardziej dogodnej dla mnie pozycji. Kierownicę również możemy regulować w dwóch płaszczyznach. Panel dotykowy…bardzo fajny pomysł, który wymaga opanowania, ale po zapoznaniu się z tym gadżetem, zdecydowanie ułatwia wpisywanie np. cyfr i liter w poszukiwaniu adresu w nawigacji.

To co najbardziej mi się podobało z nowości to virtualny kokpit i konturowe podświetlenie. Kokpit z piękną grafiką, która wyświetla nam się tuż za kierownicą i który możemy ustawić na dwa sposoby wyświetlania, kolorowa mapa, graficzne zegary prędkościomierza i obrotomierza. Jak dla mnie mistrzostwo. Z bardzo przydatnych asystentów, warto wymienić asystenta manewrowania przyczepą, który za pomocą czujnika umieszczonego w pierścieniu haka pomaga przy cofaniu, sam skręca kierownicą podczas gdy kierowca kręcąc pokrętłem umieszczonym na konsoli środkowej reguluje jedynie kierunek skrętu i śledzi wszystko na podglądzie obrazu z kamer. Coś bardzo przydatnego, gdy niezbyt często mamy do czynienia z jazdą z przyczepą i nie mamy w tym wprawy.

Asystent parkowania…bardzo przyjemny gadżet…zaparkujemy równolegle, skośnie i prostopadle. Nawigacja i multimedia czynią podróż wyjątkową w połączeniu z technicznymi możliwościami auta. Wyobraźmy sobie…wieczór…w tle gra muzyka…we wnętrzu delikatne podświetlenie konturowe w kolorze…hmm….blue…,a przed nami długa podróż.
Dla takiego auta każda droga jest dobra …Czy warto kupić Audi Q7? Oczywiście, że warto. Nadaje się zarówno do codziennego użytku, jak i dalekich podróży, które kocham i zawsze zabieram moich juniorów i psa. To nie jest nudne auto. Żwawo reaguje na to co lubię namiętnie robić…czyli wciśnięcie pedału gazu.

Dziękuje za wspaniałe zdjęcia które zostają już jako pamiątka wspaniałej przejażdżki.

Foto: Sebastian Chudzik http://www.krotoskicichy.audi.pl