Każdy z nas ma marzenia. Począwszy od małych, po te największe, które często uważamy za nieosiągalne. Od kilku lat śledzę osiągnięcia Audi w sporcie, zawsze przed telewizorem albo laptopem. Emocje są zawsze, ale zobaczyć to na żywo….pomyślałam rok temu ..czemu nie? Gdy pojawił się kalendarz na rok 2015 przejrzałam mapę gdzie jest najbliżej z Polski …i wybrałam. Lausitzring…525 km od mojego domu, autostrada…to jest coś! Potem zajrzałam na stronę Audi Sport, by zobaczyć ceny biletów i tu miłe zaskoczenie. To nie był majątek 🙂 i do tego opcja gold z możliwością zwiedzania pit stop…prezentami od Audi..sesja z autografami kierowców i zdjęciami z Grid Girls, miejsce z widokiem na cały tor i do tego zadaszone..konkursy, gadżety. Zdecydowałam się zrealizować to marzenie. Z hotelem było trudniej…dokładnie tak jak mówił Karl..inżynier Audi Team Rosberg – śpiesz się, bo zaraz nie będzie żadnych noclegów w pobliżu. Rzeczywiście już w marcu, najbliższy hotel znajdował się 56 km od toru. Tuż przed wyjazdem przyszło zmieniać hotel i trafił się bliżej, bo tylko 45 km od toru. W zasadzie służył tylko za nocleg i zjedzenie śniadania. Cały dzień spędzałam na torze.

11270449_1609279039357049_7056079166069154501_o
Organizacja jak zawsze w Niemczech na najwyższym poziomie. Żadnych problemów z dojazdem, parkingiem czy wyjazdem z parkingu. Opłata za parking jednorazowa na cały weekend – 5 euro. Naklejka na szybkę i nie ma problemu że zgubimy bilecik. Przechodzimy z bilecikiem prze bramki, kod kreskowy jest sczytywany przez ochronę. W przypadku torebek i plecaków zagląda się do środka. Wszystko pomimo tłumów odbywa się szybko i sprawnie. Wchodzisz i słyszysz ten wspaniały dźwięk silnika na najwyższych obrotach…Muzyka dla uszu. Na torze trwały kwalifikacje do wyścigu Superbike IDM, w związku z tym, pierwsze kroki skierowałam do Fan Zone Audi 🙂 Piękne auta i piękne kobiety, sklep z gadżetami firmowymi, koszulkami, kurtkami itd. a nawet pościelą o tematyce zbliżającego się wyścigu Le Mans i moim ulubionym kierowcą Andre Lottererem..A ..kiedyś sobie kupię żeby szybko zasypiać 🙂 Bilet gold to były prezenty od Audi – słuchawki do telefonu oraz podkładka na siedzenie aby nam się miękko siedziało. Niestety mi ciężko było usiedzieć na miejscu. Plecak lub torbę można było zdobyć za zdjęcie z Audi R8, które widzicie w galerii . To zdjęcie bierze też udział w głosowaniu. Największa ilość punktów, to bilety VIP na finałowy wyścig tegorocznego DTM.

11148437_1609274912690795_522709816771174391_o
Strefa wokół toru, to mniejsze i większe knajpki z czymś do zjedzenia i picia oraz strefy fanów, każdej z trzech marek biorących udział w wyścigach. Dla fanów motocykli również nie brakowało atrakcji. Swoje stoiska miały zarówno znane marki jak i firmy produkujące odzież motocyklową. Ducati oczywiście też nie zabrakło 🙂 Pierwsze kwalifikacje DTM…ciężko to opisać słowami, ale spróbuję. To moje pierwsze wyścigi w życiu jakie zdarzyło mi się obejrzeć na żywo. Sam fakt to już przeżycie, ale moment kiedy słyszysz obok siebie dźwięk wydobywający się spod maski RS5 DTM….to coś pięknego i niepowtarzalnego. Dźwięk czujesz w sercu, gardle, żołądku …przenika ciało, a wibracje wdzierają się do twojego ciała od stóp do głów. Serce przyśpiesza i czujesz niepokój…Zapominasz włożyć do uszu stopery, bo przecież to tak pięknie brzmi. Pierwszy wyścig oglądałam już poza swoim miejscem na które miałam bilet. Na górze owszem widoczność super ale w sobotę wiało, słońce pod dach nie docierało i było zimno. Samochody ustawione na starcie…Jamie Green startuje z drugiej pozycji, Nico gorzej, bo końcowa pozycja chociaż na free practise miał bardzo dobry czas.

11357111_1609278782690408_6130983920091156367_o
Moment startu, hałas, zapach….dla mnie bomba 🙂 Filmiki nagrane z pomocą telefonu zamieściłam na YouTube a w miarę możliwości wrzucałam na bieżąco. W takich chwilach zawsze myślę, że chciałabym kiedyś być na miejscu tych facetów i czuć tą adrenalinę zza kierownicy. Jamie od początku wyścigu trzymał się rywala i wiedziałam, że to tylko kwestia czasu kiedy zaatakuje. Zrobił to genialnie i cudownie było oglądać tę walkę. Prowadzenie trzymał już do końca wyścigu i na metę wjechał pierwszy. Zakręciła mi się łza w oku, bo co może być piękniejszego gdy po przejechaniu tylu kilometrów możesz zobaczyć swój team na podium? Lał się szampan i całe podium należało do Audi – coś wspaniałego. Spacer w strefie kierowców to czysta przyjemność …taka małą namiastka tego co się kocha..Samochody w pit stopach na wyciągnięcie ręki, pracownicy zespołów krzątają się wokół aut….A ja myślę czy uda mi się zobaczyć inżyniera Audi Team Rosberg …a może i Nico? To pierwsze mi się udało i udało się go uściskać życząc powodzenia. Przerwy pomiędzy kwalifikacjami wypełniały wyścigi Porsche Cup i Superbike IDM. Podobnie jak w przypadku DTM w Porsche Cup dwa razy z rzędu pierwsze miejsce na podium zajął ten sam zawodnik Philip Eng.

11406469_1609278342690452_3642232645890801948_o
Piękny wyścig i trochę się działo . Było szybko, ciasno i agresywnie. Najlepsze miejsce do oglądania walki to zakręt na końcu prostej tuż po starcie. Tam Nico w niedzielę przeprowadził udany atak na Rockenfellera i ostatecznie zajął 9 pozycję zdobywając kolejne punkty. To cieszy 🙂 W wyścigach Superbike IDM wygrał Max Neukirchner (Yamaha MGM), Xavi Fores na Ducati zajął trzecie miejsce. Restauracja na torze została również przetestowana. Ceny od 10 euro, ale jest dużo i smacznie w porównaniu do budek z jedzeniem na zewnątrz. Zjeść można na zewnątrz z widokiem na tor i wewnątrz restauracji. Niedziela zleciała dużo szybciej ale spacer w strefie garaży owocował zdobyciem autografów i zrobieniem zdjęć z kierowcami. Nie udało mi się zdążyć do mojego zespołu, bo ludzi w niedzielę było trzy razy więcej niż w sobotę. Wyścig trwał godzinę i trochę się działo. Sobota i niedziela nie były łaskawe dla kierowcy Mercedesa Lucasa Auera. W niedzielę wypadł nawet z toru i zakończył wyścig przed czasem. Bardzo sympatyczny młody człowiek stąd moje zdjęcie z nim pomimo tego, że jestem wierną fanką Audi :)Jak każda przygoda ta też się skończyła. Schodząc z toru na parking miałam w głowie jedną myśl. Wrócę tu. Na zakończenie chciałabym bardzo podziękować najlepszemu kierowcy jakiego znam, który mnie tam zabrał, towarzyszył i dzielił emocje. Do zobaczenia

[Best_Wordpress_Gallery id=”18″ gal_title=”DTM 2015 Lausitzring”]